lub zarejestruj się
Zapraszamy na 70. Rajd Polski!

W dniach 13-15 września w Mikołajkach odbędzie się 70. edycja Rajdu Polski - drugiego najstarszego po Monte Carlo rajdu na świecie. Markę Extremizer podczas Rajdu będzie reprezentowała ekipa Mariusza Steca.

LOTOS 70. Rajd Polski jest w tym sezonie dziewiątą rundą prestiżowego cyklu Rajdowych Mistrzostw Europy FIA (ERC), a także Rajdowych Mistrzostw Polski oraz Rajdowych Mistrzostw Litwy. Na liście zgłoszeń widnieje 85 załóg, wśród nich główni pretendenci do tytułu mistrza Europy oraz cała polska czołówka, m.in.: Kajetan Kajetanowicz, Robert Kubica, Krzysztof Hołowczyc.

Nasza załoga, w składzie Mariusz Stec i Zbigniew Gruszka, wystartuje w Grupie N, jadąc Lancerem EVO IX.

Swój start w Mikołajkach zapowiedzieli zawodnicy i zespoły z aż 18 krajów, w tym Australii, Belgii, Czech, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Irlandii, Japonii, Litwy, Luxemburga, Rosji, Rumunii, Turcji, Ukrainy, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch.

Wokół słynnych, szutrowych odcinków specjalnych na Mazurach organizatorzy spodziewają się ponad 100 tysięcy kibiców.

Wszystkich pasjonatów sportów motorowych oraz fanów Mariusza Steca gorąco zapraszamy na Mazury!

Szczegółowe informacje – na stronie LOTOS 70. Rajd Polski.

Rajdowcy ścigali się na podkarpackich szlakach

Z jednej strony upał i wymagające, trudne odcinki specjalne, a z drugiej doskonała organizacja, mnóstwo kibiców i fantastyczna atmosfera. Tak najkrócej zawodnicy podsumowywali 22. edycję Rajdu Rzeszowskiego, który miał miejsce w dniach 8-10 sierpnia.

Rajd Rzeszowski należy do tych imprez w kalendarzu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, które cieszą się bardzo dobrą opinią – zarówno wśród rajdowców, jak i fanów. Tak było i tym razem. Przepiękne, podkarpackie szlaki przyciągnęły międzynarodowe rajdowe ekipy, rywalizujące w trzech różnych rundach. Wśród 39 załóg 4. Rundy Rajdowych Mistrzostw Polski, w barwach WF Filter & Extremizer wystąpiła ekipa Mariusz Stec i Zbigniew Gruszka. Rajdowcy reprezentowali kategorię OPEN, testując Skodę Fabię. Podczas zawodów promowali też nowość w ofercie WF Filter & Extremizer - filtry stożkowe, przeznaczone m.in. do samochodów wyścigowych.

W czwartek, 8 sierpnia, uczestnicy Rajdu rozgrzewali swoje maszyny na odcinku testowym. Mimo wysokich temperatur, wszystkim dopisywały znakomite nastroje. Załoga WF Filter & Extremizer uzyskała na tym odcinku szósty czas, co było doskonałą wróżbą na kolejne dni. – Choć naszym priorytetem nie są wyniki, a raczej możliwość przetestowania samochodu na tego rodzaju szlakach, nie ukrywam, że chcielibyśmy się przesunąć o kilka stopni wyżej w klasyfikacji generalnej, w której obecnie zajmujemy 11. miejsce – twierdził Mariusz Stec podczas ceremonii otwarcia na rzeszowskim Rynku.

Następnego dnia termometry notowały rekordowe temperatury, powyżej 37 stopni C. Asfalt niemal się rozpływał. Godne podziwu było samo ubranie dwuwarstwowego kombinezonu rajdowego, nie wspominając o wytrzymaniu w kabinie auta. Mimo to pierwszy dzień Rajdu należał do bardzo udanych dla załogi Mariusza Steca. Dzielnie pokonali najtrudniejszy, 30-kilometrowy odcinek w Lubeni i w doskonałych nastrojach przygotowywali samochód do wieczornego, specjalnego odcinka dla publiczności.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu dzisiejszego etapu Rajdu – twierdził Mariusz Stec. – Nie było żadnych awarii. Po ostatnim rajdzie w Wiśle tata sporo poprawił, zdecydowanie lepiej mi się prowadzi. Samochód wytrzymał bardzo duże obciążenie. Wcześniej nie jeździłem po na tak długich odcinkach asfaltowych, więc to był mega wysiłek dla mnie, dla pilota, ale też dla samochodu. Teraz chcemy się zaprezentować przed publicznością, na specjalnym odcinku w mieście.

I rzeczywiście – na pokazowym odcinku przy Galerii Nowy Świat można było podziwiać nieprzeciętne umiejętności rajdowców. Dym przy zakrętach, błysk świateł i pisk opon wywoływały entuzjastyczne okrzyki publiczności, która oblegała wszystkie punkty widokowe (także te na dachach budynków).

Drugi dzień zmagań na Podkarpaciu przyniósł znaczne ochłodzenie. Wraz ze zmianą pogody, zmieniły się też nastroje zawodników. Kilka ekip uległo wypadkom bądź przez awarie nie ukończyło wszystkich odcinków. Z powodu interwencji medycznej odwołano też odcinek w Zagorzycach. Dla załogi Mariusza Steca pechowa okazała się końcowa część drugiego odcinka. Awaria techniczna samochodu uniemożliwiła dotarcie do mety. Jednak, zgodnie z założeniami, nie wyniki były tu najważniejsze. Ekipa wciąż sprawdza granice wytrzymałości samochodu typu PROTO, a tego rodzaju obciążenie służy właśnie dopracowaniu i przetestowaniu wszelkich technicznych parametrów.

- Jest to dla nas kolejna, dobra lekcja – podsumował Mariusz. - Cieszę się, że mogliśmy tu być i przetestować zarówno siebie, jak i samochód. Doświadczyliśmy też entuzjastycznych zrywów publiczności przy każdym naszym przejeździe – to wspaniałe uczucie. Serdecznie dziękuję za ten doping.

Ostatecznie, 4. Rundę Rajdowych Mistrzostw Polski ukończyło 25 załóg. Po zaciętej rywalizacji, 22. Rajd Rzeszowski wygrała ekipa klubu LOTOS Rally Team, w składzie Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran (Subaru Impreza RT). Zwycięzcami 6. Rundy Rajdowego Pucharu Polski zostali Jarosław Szeja i Marcin Szeja w Citroenie C2R2.

Szczegółowe wyniki i tabele klasyfikacji generalnej są dostępne na stronie internetowej Rajdu.

Zapraszamy na 22 Rajd Rzeszowski

W terminie 8-10 sierpnia odbędzie się 22. Rajd Rzeszowski. W barwach WF Filter & Extremizer wystąpi znany kierowca rajdowy i wyścigowy Mariusz Stec - Mistrz Polski GSMP. Zachęcamy do uczestnictwa w Rajdzie i kibicowania naszemu zawodnikowi.

W ramach 22. edycji Rajdu Rzeszowskiego odbędą się następujące konkurencje: 4. runda Lotos Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, 6. runda Rajdowego Pucharu Polski oraz 9. runda Rajdowych Mistrzostw CEZ-FIA. Akces do pierwszej z tych konkurencji zgłosiło 39 załóg, w tym załoga Mariusza Steca, jadąca Skodą Fabią. W Rajdowym Pucharze Polski organizatorzy otrzymali 48 zgłoszeń.

- Na Rajd Rzeszowski powracam po wielu latach nieobecności. To będzie świetne wydarzenie. Znów sami w klasie OPEN, ale wciąż widoczni w wynikach – wyznał Mariusz Stec na kilka dni przed rozpoczęciem Rajdu.

Całkowita długość trasy wynosi 466 km, z czego aż 172 km stanowią odcinki specjalne. Start i meta Rajdu znajdują się u stóp rzeszowskiego Ratusza, park serwisowy gości w kampusie Politechniki Rzeszowskiej, a medialny odcinek specjalny odbędzie się w sąsiedztwie galerii Nowy Świat. Najdłuższy odcinek specjalny – ok. 30 km, został wytyczony w gminie Lubenia. Przy zajęciu wybranych punktów obserwacyjnych będzie można dwukrotnie oglądać przejazd załóg z tego samego miejsca. Organizatorem Rajdu jest Automobilklub Rzeszowski.

Szczegółowy informator zawodów jest dostępny na oficjalnej stronie internetowej Rajdu.

Zapraszamy do gorącego dopingowania załogi Mariusza Steca!

5 VAG Meeting Bielawa

W miniony weekend (6-7 lipca) na Dolnym Śląsku odbyła się piąta impreza z cyklu VAG Meeting Bielawa. Wśród miłośników samochodów z koncernu Volkswagen rozpowszechniane były m.in. napoje energetyczne Extremizer.

Na magicznym placu w Bielawie spotkali się ludzie, którzy wkładają całe swoje serce w to, aby ich samochód był najlepszy, i z dumą go prezentują. Organizatorem imprezy jest VAG Grupa Dolny Śląsk - grupa miłośników od kilku lat działająca w branży motoryzacyjnej. Ich głównym celem jest pokazanie, że młodzi ludzie i ich samochody to nie tylko dziwne zachowania na drodze, ale także pasja, bezpieczeństwo i świadome uczestnictwo w ruchu drogowym.

Marka Extremizer była obecna na zlocie dzięki jednemu z dystrybutorów - firmie S-Auto z Wrocławia. Jej przedstawiciele zadbali o właściwą promocję naszej marki, rozdając m.in. ulotki informacyjne i gadżety reklamowe. Ogromnym powodzeniem cieszyły się zwłaszcza drinki Extremizer, które w tych upalnych dniach przyniosły przyjemne orzeźwienie.

W trakcie imprezy, która zgromadziła ok. 2 tys. osób, uczestnicy sprawdzali na hamowni osiągi silnika, zmieniali koła na czas i brali udział w zawodach Car-Audio. Właściciele volkswagenów nietuzinkowych, idealnych, dopieszczonych i odrestaurowanych wystawili swoje cacka do konkursów w kategoriach: najmocniejsze, najniższe oraz najładniejsze auto zlotu, czyli Show&Shine 2013.



Extremizer na kultowym Rajdzie Wisły
W dniach 24-26 maja odbyła się jedna z najstarszych imprez rajdowych w Polsce i Europie – Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski „Wisła”. Wzięło w niej udział 46 załóg. W  barwach Extremizera wystartowali Mariusz Stec i Zbigniew Gruszka, jadąc: Skodą Fabią Proto WRC.

Rajd Wisły wrócił do kalendarza RSMP po dziesięciu latach. Trasa przebiegała na klasycznych odcinkach specjalnych w Beskidzie Śląskim i na Pogórzu Cieszyńskim. Łącznie mierzyła 580 km.

Podczas pierwszego etapu, w sobotę, rywalizacja toczyła się na odcinkach specjalnych Cisownica, Bzie i Zamarski. Po pętli załogi wróciły na serwis do Istebnej. Niestety, awaria samochodu wyeliminowała naszą załogę przed startem do odcinka specjalnego drugiej, niedzielnej pętli. Do tego czasu nasza załoga zajmowała 10. miejsce w klasyfikacji.

Oficjalne wyniki klasyfikacji końcowej można obejrzeć na stronie Automobilklubu Śląskiego.

Poniżej zamieszczamy fotorelację z imprezy. Na stronie Rajdu Wisły została też zamieszczona relacja wideo.



VII Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza
Mariusz Stec i Zbigniew Gruszka byli niewątpliwymi faworytami VII Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza. Jednak w tym roku musieli uznać wyższość konkurencji. Podczas prologu zajęli 8 miejsce, a w niedzielnych zmagań 5 lokatę.

Mariusz Stec – To wspaniałe wydarzenie. Dziękuję organizatorom za to, że po raz kolejny mogłem wziąć udział w świetnie przygotowanym Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza . Tym razem nie udało się wygrać. Jak to w Wieliczce, jeden błąd kosztuje Cię cenne kilka sekund. Wracam jednak mocno podbudowany i w pozytywnym nastroju. Cieszę się, że tak wielu kibiców odwiedziło nas w strefie serwisowej, cieszę się z powrotu Zbyszka Gruszki na fotel pilota. Zupełnie nie czuliśmy czasu jaki upłynął od naszego ostatniego startu. Dziękuję naszym partnerom oraz zespołowi fantastyczne przygotowanie Skody Fabia Proto.

Zbigniew Gruszka - Wracamy z Wieliczki z dużym uśmiechem na twarzy. Mimo, że patrząc na wynik nie do końca powinniśmy być usatysfakcjonowani. Cieszę się, że po takiej przerwie znowu pojechaliśmy razem i ani przez chwilę nie poczułem tej przerwy. Już od pierwszego przejazdu zapoznawczego czułem jak byśmy ostatni raz ze sobą jechali dosłownie parę dni temu. Po pierwszym przejeździe mieliśmy niewielką stratę do Kajtka i do Rafała, ale również niewielką stratę miał do nas Wojtek. Postanowiliśmy więc powalczyć o zwycięstwo w zawodach, ale niestety na ostatnią beczkę troszkę za szybko wjechaliśmy i niestety nie udało się. Gratuluję Kajtkowi i Jarkowi świetnego czasu na drugim przejeździe i tego że tak szybko był w stanie odnaleźć się w takim \"potworze\". Mam nadzieję, że spotkamy się za rok i znowu w świetnej, miłej atmosferze uczcimy pamięć Mariana Bublewicza i Janusza Kuliga oraz pościgamy się o dobre miejsce. Dziękuję wszystkim konkurentom za wspaniałą rywalizację, organizatorom za świetną atmosferę a kibicom za wspaniały doping.

Pomimo braku podium Mariusz jak zwykle zgodnie z obietnicą zaprezentował swoim wiernym fanom niezwykłe rajdowe show. Zwyczajowo już W strefie serwisowej bardzo licznie pojawili się kibice zafascynowani stylem tego dynamicznego i wyjątkowego kierowcy.

Mariusz dziękujemy za kolejną dawkę niepowtarzalnych emocji!

Zespół Extremizer



Kryterium Asów na Torze Lublin Mariusz Stec 2012


Jubileuszowy 50. Rajd Barbórka 2012
50. Rajd Barbórki zakończył cały sezon zmagań Mariusza Steca. Nowy samochód Skoda Fabia udowodnił, że team StecMotorsport potrafi budować dobre auta rajdowe.

Mariusz Stec: - Skoda Fabia okazała się świetnym autem także do rajdów. Jest szalona, ale genialnie się ją prowadzi. Na Karowej było przyczepnie i szybko. Co prawda było tam do zdobycia jeszcze kilka sekund, ale miała być jazda dla kibiców. Cały rajd uznajemy za w miarę udany. Było przygód jak przez cały rok. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do naszego startu oraz organizatorom za sprawne przeprowadzenie zawodów. Dziękuję kibicom za cały sezon 2012 i za to że znów byliście na Barbórce i Karowej.

Michał Przystupa: - To był bardzo miły weekend. Zrobiliśmy co do nas należało, a Skoda została przetestowana w walce. Dziękuję Wiesławowi Stecowi za przygotowanie do Rajdu Barbórki i mechanikom, którzy sprawili się rewelacyjnie, Mateuszowi Bieńkowskiemu za takie zestrojenie auta w którym Mariusz czuł się jak ryba w wodzie, Karolowi za oklejanie auta do późna. Dziękuję partnerom teamu.

Partnerami zespołu Stec/Przystupa w 50.Rajdzie Barbórki byli: Extremizer, Sonax, Audio Świat, DJM Metro LED, Hotel Erania.



Extremizer Freestyle Motocross - Częstochowa 2012
Na FMX Camp zjechali zawodnicy skaczący z ramp na motorach crossowych z całej Polski. W częstochowskim finale zorganizowanym przez markę Extremizer walczyli o Puchar Najlepszego Zawodnika Polski oraz Puchar Prezydenta Miasta Częstochowa.

Miejscem zmagań w tym roku był Keltro Energy Freestyle Park (wjazd od ul. Ikara 183). Zawodnicy rozegrali dwie sesje po 8 skoków dla każdego. W zawodach uczestnicy starali się pokazać najlepszy trik oraz najlepszego whipa, czyli najmocniejsze wychylenie motocykla w powietrzu.

Gośćmi specjalnymi byli Grigorij Łaguta i Sebastian Ułamkek, którzy również oddali swoje skoki ze zwyżki. Rafał Biały, jeden z zawodników, wykonał swoją pierwszą próbę backflipa, czyli salta w tył. Niestety, lądowanie nie udało się do końca i zaliczył upadek. Na szczęście skończyło się tylko na potłuczeniach, a sam zawodnik powiedział, że nie opuści Częstochowy dopóki nie wykona tej ewolucji.

Freestyle przyciąga coraz większe rzesze zawodników. Wiele wskazuje na to, że ten efektowny sport będzie coraz bardziej popularny w Polsce.

Prawdziwym hitem na pewno była spontaniczna decyzja Bartka Obukowicza. Bartek znany jest w środowisku rowerzystów, jako najlepszy raider w Polsce. Obukowicz postanowił wykonać salto w tył na rowerze na rampie motocyklowej. Potrzebował do tego sprzętu, który pociągnie go na rampę. Po kilku próbach Bartkowi udało się wykonać ten trik i idealnie wylądować.

Cała impreza była prowadzona przy muzyce, a zakończyła się after party, gdzie zawodnicy długo bawili się jeszcze na Freestyle Parku.

Klasyfikacja zawodników:
  1. Artur Puzio
  2. Piotr Potaczało
  3. Jasiek Kaszuba
1/4 mili - Razem Bezpiecznie 2012 w Częstochowie
Wyścigi samochodów na 1/4 mili i drifting motocyklów - to tylko niektóre atrakcje imprezy motoryzacyjnej Razem Bezpiecznie, która odbyła się 15 września na Promenadzie Czesława Niemiena i ulicy Fieldorfa-Nila w Częstochowie.

W ubiegłym roku impreza odbyła się w Ostrowach w gminie Miedźno (pow. kłobucki). Z kilku ważnych przyczyn organizatorzy postanowili przenieść ją do Częstochowy.

- Przede wszystkim chodzi o względy bezpieczeństwa. W Ostrowach wysokość nasypów i szerokość jezdni wynosi 16 metrów, a tu mamy 33 metry. Głównym zagrożeniem w wyścigach na 1/4 mili jest kontakt samochodów. W Częstochowie tego nie będzie - tłumaczy Radosław Włodarek, organizator imprezy. - Istotna też jest dobra lokalizacja, co pozwoli na przeprowadzenie szeroko zakrojonej akcji profilaktycznej.

W rywalizacji na 1/4 mili wystartował częstochowianin Jacek Walicki, ubiegłoroczny triumfator wyścigu na lotnisku w Kamieniu Śląskim. Pojechał 680-konnym porsche 911. Na starcie pojawiły się takie samochody jak mercedes mclaren, nissan, subaru, a także polonez z 300-konnym silnikiem.

W czasie festynu nie zabrakło elementów wystawowych, miejsca do zabawy dzieci a przede wszystkim oferty lokalnego rynku motoryzacyjnego.

W trakcie wyścigów samochodów na Promenadzie Czesława Niemena odbywały się działania profilaktyczne prezentowane przez policjantów WRD KMP Częstochowa, WORD w Katowicach oraz ITS Warszawa. W programie były pokazy ratownictwa medycznego, alkogogle i symulator zderzeniowy pojazdów.

Głównym sponsorem imprezy była marka wysokiej jakości olejów motoryzacyjnych i paliw rajdowych Extremizer.

XI I XII Runda Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w Banovcach (SK) 3-5 SIERPNIA
Sienna 22.07.2012
Extremizer był gościem podczas 9 i 10 rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski oraz 5 i 6 rundy Wyścigowego Pucharu Polski.

Wyścig był bardzo dobrze zorganizowany. Do Siennej przybyło wielu pasjonatów sportów motorowych aby podziwiać zmagania zawodników na malowniczej ale trudnej technicznie trasie.

Mieliśmy okazję spotkać ikonę polskiego motor sportu Pana Wiesława Steca. Dziękujemy serdecznie i pozdrawiamy.

Extremizer Motor Show / Lotnisko Rudniki - 26/27.05.2012
10 tysięcy widzów zjechało w miniony weekend do Rudnik k. Częstochowy na Extremizer Motor Show! Ci, którzy są uzależnieni od adrenaliny i kochają motoryzację, na pewno długo tego weekendu nie zapomną!

Nic dziwnego – za nami przecież największa impreza motoryzacyjna w kraju. Było bardzo szybko, bardzo głośno i tak ekstremalnie, jak to tylko możliwe. Dziesiątki tysięcy koni mechanicznych i najlepsi kierowcy. Rywalizacja w drifcie i na ¼ mili, pokazy odrzutowego Jet Car Predator oraz popisy stunterów. I scena, na której najjaśniej zabłysnęła Doda.

Ogromne zainteresowanie Extremizer Motor Show spowodowało, że wraz ze Stowarzyszeniem Sprintu Samochodowego już myślimy o kolejnej edycji! Chcemy, aby impreza na stałe wpisała się w kalendarz motoryzacyjnych wydarzeń w Polsce. Doświadczenie minionego weekendu pozwoliło nam wyciągnąć wnioski, także odnośnie organizacji wydarzenia na ogromnej przestrzeni lotniska. Cieszymy się, że dobrze się bawiliście i mamy nadzieję, że nasze kolejne spotkania będą jeszcze bardziej ekstremalne i emocjonujące.

Dziękujemy za wspólną zabawę i już teraz zapraszamy na następne imprezy spod znaku Extremizer!







Warsaw Extremizer Motor Show / Lotnisko Bemowo - 21/22.04.2012
Warsaw Extremizer Motor Show, czyli...

… szybkie, głośne i emocjonujące otwarcie sezonu 2012' pod znakiem Extremizer!

Tysiące koni mechanicznych, ujarzmionych przez najlepszych polskich kierowców! Drift, wyścigi na ¼ mili, niesamowite pokazy Jet Car, motocyklowe i quadowe popisy stunterów! Te ekstremalne atrakcje czekały na miłośników sportów motorowych, którzy 21 i 22 kwietnia przyjechali na warszawskie lotnisko Bemowo.


Warsaw Extremizer Motor Show, organizowane przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego przy wsparciu renomowanej marki Extremizer, tytularnego sponsora wydarzeń, było wielkim otwarciem sezonu 2012'. Ci, którzy są uzależnieni od adrenaliny i kochają motoryzacyjne emocje, długo tego weekendu nie zapomną.

Organizatorzy oraz Extremizer – zadbali o ekstremalne wrażenia. Na lotnisku Bemowo spotkali się najlepsi polscy – i nie tylko polscy – drifterzy, a także kierowcy, którzy na odcinku ¼ mili wyciskają siódme poty z setek koni mechanicznych, pracujących pod maskami ich potężnych maszyn.

Drifterzy wchodzili w zakręty trudnego, krętego toru z prędkością, która u jednych mroziła krew w żyłach, u innych – rozpalała emocje do czerwoności. Do czerwoności rozgrzane były także opony, które o asfalt tarły z taką mocą, że ogień szedł spod kół! Iskier nie brakowało również, gdy zawodnicy wykonywali manewr zwany „Kiss The Wall”, czyli – dotykali betonowych band toru tylnymi zderzakami. Ułamek sekundy nieuwagi, utrata panowania nad rozpędzonym pojazdem... i auto uderzało w twardy mur! Łatwo nie było, bo organizatorzy poprzeczkę drifterom ustawili bardzo wysoko. Już na pierwszym łuku samochód należało wprowadzić w poślizg, przy prędkości ok. 100 km/h! Sędziowie oceniali kąt wychylenia samochodu, ale nie tylko. Liczyły się także płynność przejazdu, styl i widowiskowość.

Emocji najwyższych lotów na lotnisku Bemowo dostarczyli także kierowcy, ścigający się na dystansie ¼ mili. Pokaz dosłownie zelektryzował widzów! Takich samochodów na ulicy raczej nie zobaczymy... Za kierownicami maszyn, które pod maskami kryją często nawet 1000 koni mechanicznych, a 100 km/h osiągają w 2 sekundy, zasiedli „szybcy i wściekli” - ludzie, którzy obłędnych prędkości potrzebują do życia jak powietrza. W wyścigach równoległych także motocykliści porównywali swoje umiejętności oraz możliwości swoich maszyn, walcząc na specjalnie przygotowanym torze o długości 402 metrów.

Między tymi pokazami kilkutysięczna publiczność też nie mogła się nudzić. Bo jak się nudzić, gdy na pasie startowym pojawia się francuski Jet Car, samochód z napędem odrzutowym, z silnikiem, jaki można raczej spotkać w samolotach typu F-16?! Podczas startu z maszyny wydobywają się kłęby dymu oraz kilkunastometrowe płomienie, a ryk potężnego silnika słychać na wiele kilometrów. Dech w piersiach widzów zapierały także pokazy stunterów, którzy na motocyklach i quadach dokonywali prawdziwych cudów!

Nie byłaby to jednak najprawdziwsza motoryzacyjna uczta, gdyby obrazu nie dopełniały piękne kobiety. Hostessy, które przyjechały na lotnisko pod znakiem Extremizer, często odciągały wzrok od najciekawszych nawet pokazów.

Sponsor tytularny wydarzeń z cyklu Extremizer Motor Show wsparł organizatorów imprezy także na wielu innych płaszczyznach. Extremizer - producent olejów silnikowych i paliw wyścigowych, przygotowanych według najwyższych światowych standardów z myślą o sportach motorowych - przygotował wygodny namiot dla sędziów, zadbał także o atrakcje dla najmłodszych. Było dmuchane miasteczko, wyposażone w dwie ściany wspinaczkowe, były zabawy i konkursy. Oczywiście nie zabrakło także stoiska pod znakiem Extremizer, na którym można było poznać szczegółowo produkty firmy. Prezentacja olejów silnikowych i paliw wyścigowych Extremizer cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, zarówno wśród zawodników, jak i wśród publiczności emocjonujących pokazów.

Pamiętać jednak trzeba, że Warsaw Extremizer Motor Show było „rozgrzewką” przed kulminacją cyklu. Już 26 i 27 maja spotykamy się na lotnisku w Rudnikach pod Częstochową! Emocje – tym razem nie tylko motoryzacyjne, ale także muzyczne - sięgną zenitu!



IV Start sezonu tuningowego w Bełchatowie - 09.04.2012
Extremizer obecny na otwarciu sezonu tuningowego w Bełchatowie!!!

Podczas imprezy zorganizowanej przez Tuning Club Bełchatów zaprezentowano wiele niesamowitych maszyn. Odbyły się ciekawe konkursy między innymi na najładniejsze i najgłośniejsze jak i najniższe auto zlotu. Volkswagen Vento okazał się zwycięzcą. Był tak bardzo obniżony, że prowadzący konkurs, Kamil Kaczorowski, poprosił o podniesienie kabla leżącego przed wjazdem na scenę by auto mogło przejechać. Najbardziej dopieszczonym autem zlotu został Volkswagen Polo. W konkursie na najgłośniejszy wydech wygrał z kolei bełchatowski „driftowóz”, który bierze udział w wyścigach polegających na jak najbardziej efektownym przejeździe bokiem po torze samochodowym, czyli w zawodach driftowych. Najgłośniejsze auto zlotu – czarne BMW serii 3 z pomarańczowymi felgami – osiągnęło wynik 129,5 decybela. Niesamowitą atrakcją okazała się ściana wspinaczkowa Extremizer-a oblagana przez dzieciaki.

Extremizer aktywnie wspiera wiele inicjatyw o charakterze motoryzacyjnym.

Copyright 2005-2012 © by Unimot Express Sp. z o.o.